Mówca doskonły

Kup naszą książkę: Mówca doskonały!
To nie jest Twoja wina, że przez 12 lat szkolnej nauki nauczyłeś się stresować przy publicznym występowaniu. To nie jest też kwestia talentu dostępnego nielicznym, ale normalna umiejętność, tak jak jazda samochodem, czy obsługa komputera...

SklepSklep
Książki i nagrania korzystniej niż w księgarni...
NesletterNewsletter
Szukacz
Dlaczego tylko niektórzy mówcy nie narzekają na swój głos? PDF Drukuj Email

 

Jak sprawić, by mieć dźwięczny głos i uniknąć chrypki, nawet w "grypowych" miesiącach? Pięć krótkich rad, które z łatwością zastosujesz nawet od zaraz.

Gdy to piszę, jest listopad. Jesień w pełni, a więc zaczął się okres poważnego wyzwania dla naszego gardła.

Nieważne jak często zajmujesz się wystąpieniami publicznymi oraz czy na co dzień pracujesz głosem: ważne jest twoje zdrowie, bo to najlepsza inwestycja w przyszłość.

Pewnie nieraz zdarzyło się, że powitałeś poranek z chrypą. Możliwe, że czasem doskwiera ci suchy kaszel albo strasznie zasycha w gardle.

Cóż, zdarza się to o tej porze roku bardzo często i nie jest to niczyja wina. Jeśli w trakcie tej jesieni oraz zimy zastosujesz kilka podstawowych rad profesjonalnych mówców, możesz być pewien, że twoje gardło i głos wiele na tym zyskają, a ty będziesz miał większy komfort w życiu i w pracy.


Po pierwsze: pij dużo wody!
Nie tylko latem twój organizm potrzebuje płynów. Teraz jest czas na przyzwyczajenie się do popijania wody małymi łykami i noszenie jej wszędzie ze sobą. "Wszędzie" nie znaczy oczywiście, że masz ją pić na mrozie, będąc na zewnątrz! Ważne aby woda miała temperaturę pokojową oraz była niegazowana. Jakie przyjemne jest wypicie herbaty z malinami albo gorącej kawy o poranku... ale kawa i herbata wysuszają błonę śluzową – pij je z umiarem.


Po drugie: mów i rozmawiaj w pomieszczeniu.
Unikaj rozmów na zewnątrz, przy wietrznej i mroźnej pogodzie, szczególnie gdy tryb twojej pracy to jazda rozgrzanym samochodem, przejście kilkuset metrów do biura lub klienta (z telefonem przy uchu), a po pół godzinie znów do samochodu, a potem do sklepu itd. Daj sobie minutę w cieple i dokończ tę rozmowę jeszcze w samochodzie. Przeanalizuj plan dnia i wyznacz godzinę w trakcie, której "załatwisz" większość telefonów zaplanowanych na ten dzień i odbędziesz je w pomieszczeniu.


Po trzecie: często jedz posiłki doprawione oliwą z oliwek.
Ciepłe i rozgrzewające posiłki uzupełniaj sałatami z dodatkiem cytryny i oliwy. Łatwiej wchłoniesz witaminy zawarte w surowych warzywach a także nawilżysz błonę śluzową gardła.


Po czwarte: często wietrz pomieszczenia, w których przebywasz.
XXI wiek zafundował nam zamiast zdrowych i uchylnych okien tylko mało zdrową klimatyzację (często źle konserwowaną), a to powoduje, że wdychamy fruwające grzyby, wirusy i roztocza i jesteśmy o krok od infekcji... Jeśli to tylko możliwe – używaj "tradycyjnego" sposobu wietrzenia pomieszczeń.


I piąta, ale najważniejsza zasada:
jeśli masz chore gardło, unikaj mówienia, a już na pewno przez ten krótki czas nie występuj publicznie.

Uwierz mi, da się to zrobić. Sama byłam w sytuacji, kiedy musiałam przesunąć szkolenie dla dużej poważnej firmy. Wszyscy jesteśmy ludźmi i jeśli nie nadużywamy czyjejś życzliwości, z pewnością zostaniemy zrozumiani. Zawsze możemy poszukać zastępstwa.

Jeśli praca głosem to twój chleb powszedni, bo odbywasz setki rozmów telefonicznych w ciągu dnia, prezentujesz oferty, przekonujesz niezdecydowanych, sprzedajesz, motywujesz, zarządzasz, kierujesz, uczysz, występujesz przed sądem albo tłumaczysz symultanicznie, to jesteś odpowiednią osobą, aby zacząć świadomie dbać o swoje narzędzie pracy jakim jest głos.

Agata Rzędowska